Miesięczne archiwum: Styczeń 2014

Wskaźnik płynności finansowej III stopnia

Wskaźnik płynności finansowej III stopnia umożliwia ocenę, czy występujące w przedsiębiorstwie zobowiązania mogą być spłacone dzięki upłynnieniu środków obrotowych. Wskaźnik ten obrazuje także skalę ryzyka finansowego, które wystąpiłoby w razie trudności kredytowania zobowiązań w dotychczasowej skali. Toteż trzeci stopień płynności traktuje się w przedsiębiorstwie jako wskaźnik bezpieczeństwa w zakresie płynności środków.[1] Wskaźnik III stopnia płynności powinien oscylować w granicach 2,0 czyli 200 % . Wzorcowa wielkość tego wskaźnika zakłada, że z uwagi na rozbieżności w czasie pomiędzy terminami spłaty zobowiązań a wpływami uzyskanymi z działalności, środki obrotowe powinny z odpowiednim nadmiarem pokrywać bieżące zobowiązania. W praktyce wymagane jest, aby majątek obrotowy ogółem był dwukrotnie wyższy od zobowiązań bieżących.[2] Jeżeli wskaźnik wynosi mniej niż 1,5 to informuje przedsiębiorstwo o konieczności przeprowadzenia analizy majątku obrotowego i oceny przyczyn obniżenia jego wysokości. Wskaźnik niższy od 1,0 wskazuje, że środki obrotowe w całości sfinansowane są krótkoterminowymi zobowiązaniami, a także część tych zobowiązań finansuje majątek trwały, którego to nie można tak szybko zamienić na gotówkę. Niski poziom wskaźnika może oznaczać, że przedsiębiorstwo nie posiada wystarczających środków do spłaty bieżących zobowiązań.

Wskaźnik płynności III, przyjmujący wielkość powyżej 2,0, wskazuje na nadmierną płynność, co może niekorzystnie wpływać na rentowność przedsiębiorstwa. Gdy wskaźnik bieżącej płynności jest zbyt wysoki (powyżej 3,0), świadczy to o nieefektywnym działaniu, które może wynikać z posiadania zbyt dużej wielkości środków pieniężnych nigdzie nie zainwestowanych. Optymalny poziom wskaźnika bieżącej płynności finansowej zależy od specyficznych warunków działania firmy, a m. in. od cyklu inkasa należności i regulowania zobowiązań (w szczególności od udzielania kredytu odbiorcom oraz dysponowania kredytami bankowymi i handlowymi).[3]


 

[1] W. Bień, op. cit., s. 51.

[2] T. Waśniewski, W. Skoczylas, op. cit., s. 207.

[3] W. Bień, op. cit., s. 50.